Przejdź do treści głównej
6 min czytania

Dym po pandemii: kto i ile pali w Polsce?

Pandemia odwróciła wieloletni trend spadkowy. Sprawdzamy twarde dane o tym, kto i ile pali w Polsce po 2022 roku.

Adam · RzucamFaje.pl

Przez lata liczba palaczy w Polsce malała. Pandemia to zmieniła. Rok 2022 przyniósł jeden z najwyższych od lat odsetek codziennych palaczy i wyraźnie pokazał, że izolacja, stres i zamknięte siłownie zostawiły ślad — także w nałogach.

Ilu Polaków pali? Twarde liczby

W 2022 roku odsetek dorosłych Polaków palących codziennie wzrósł zauważalnie względem lat poprzednich — więcej mężczyzn niż kobiet.

Badanie CBOS z 2019 roku — najnowsze publicznie dostępne w tym temacie — podawało 26%, najniższy wynik w historii ich pomiarów, ok. 8 milionów osób. Nowszego badania CBOS o paleniu nie udało się zlokalizować; obraz po 2019 roku budują dane innych instytucji, w tym Kantar (2023–2024, ok. 27%).

Długa perspektywa: w latach 2015–2024 sprzedaż tradycyjnych papierosów w Polsce wzrosła z ok. 41 do 51 miliardów sztuk rocznie — czyli o prawie 10 miliardów (raport IPPEZ, 2025). To w prostej opozycji do trendu w większości krajów Europy Zachodniej, gdzie sprzedaż od lat spada. Część rynku przejmują też e-papierosy i podgrzewacze — o tym w części drugiej.

Kto pali? Profil demograficzny

Najbardziej szczegółowy dostępny podział demograficzny wciąż pochodzi z badania CBOS 2019 — nowsze badania nie publikują tak drobiazgowego rozbicia. Kierunki poniżej są aktualne, dokładne procenty traktuj jako orientacyjne.

Wiek: to problem pokolenia 45+

Tradycyjne papierosy to domena ludzi w wieku 45–64 lata. Najmniejszy odsetek palaczy jest wśród 18–24-latków — ta grupa rzadziej sięga po klasycznego fajka, za to przoduje w wapowaniu.

Wśród seniorów (65+) statystyki są niższe — nie dlatego, że mniej pali, ale dlatego, że wielu długoletnich palaczy po prostu nie dożywa tego wieku w dobrej kondycji. To efekt selekcji, nie zdrowia.

Płeć: różnica maleje

  • Mężczyźni: ok. 31% palaczy, w tym 26% codziennych
  • Kobiety: ok. 21% palaczy, w tym 17% codziennych
  • Co trzeci mężczyzna i co piąta kobieta pali papierosy
  • Wśród nastolatków — e-papierosy częściej używają dziewczęta (dane ESPAD 2024)

Wykształcenie i praca: im trudniej, tym więcej dymu

  • Wyższe wykształcenie: tylko ok. 17% pali regularnie
  • Bezrobotni: odsetek palących zauważalnie wyższy niż w populacji ogólnej (różne badania podają przedział ok. 34–49%)
  • Gospodynie domowe: jedna z grup z najwyższym odsetkiem palących w całym społeczeństwie
  • Zła sytuacja materialna koreluje z częstszym paleniem

Im trudniejsza sytuacja życiowa, tym więcej palaczy. To schemat powtarzający się w całej Europie — nikotyna jest tania, działa szybko i przez chwilę redukuje stres. Dla wielu ludzi to jedyne narzędzie radzenia sobie, które jest w zasięgu ręki.

Miejsce zamieszkania

Wskaźniki palenia są wyraźnie wyższe w małych miastach i na wsi — mniejszy dostęp do programów rzucania palenia, więcej czynników stresogennych, słabsza infrastruktura wsparcia.

Polska na tle Europy: jesteśmy wyjątkiem

W większości krajów Europy Zachodniej sprzedaż papierosów od lat spada. Polska idzie w drugą stronę (patrz dane sprzedaży wyżej) — to jeden z wyższych wyników wzrostu w UE.

  • Historycznie niskie ceny papierosów w stosunku do siły nabywczej
  • Silna szara strefa — przemyt z Ukrainy i Białorusi to kilka procent rynku
  • Kulturowe przyzwolenie na palenie, szczególnie w starszych pokoleniach
  • Stres ekonomiczny i społeczny po pandemii
  • Słabsza egzekucja zakazów palenia w wielu środowiskach

Raport IPPEZ z 2025 roku przedstawia trzy scenariusze dojścia do europejskiego celu (poniżej 5% palaczy): w najbardziej optymistycznym — przy silnej polityce fiskalnej i zdrowotnej — Polska osiągnęłaby go około 2037 roku, w najbardziej pesymistycznym dopiero w 2046. To co najmniej kolejna dekada, a być może dwie.

Co z tego wynika?

Pandemia odwróciła trend i ujawniła, że palenie w Polsce wciąż dotyka co czwartego dorosłego. Powolna poprawa od 2022 roku jest realna — ale nie wystarczająca. Nałóg koncentruje się w konkretnych grupach i konkretnych miejscach. Żeby go zrozumieć, trzeba na niego patrzeć dokładnie.

A żeby zobaczyć pełny obraz — nie tylko kto pali, ale co pali — warto zajrzeć do części drugiej. Bo rynek nikotynowy w Polsce po pandemii wygląda już zupełnie inaczej niż 10 lat temu.

Czytaj teżCo się pali w Polsce? E-papierosy, iQOS i woreczki nikotynoweCzytaj teżPsychologia uzależnienia od nikotyny — dlaczego mózg nie puszcza

Artykuł ma charakter informacyjny i nie zastępuje porady lekarskiej ani konsultacji z lekarzem. Jeśli planujesz rzucić palenie, skonsultuj się z lekarzem — szczególnie jeśli stosujesz leki lub masz choroby przewlekłe.

Źródła

Zweryfikowano względem źródeł · Jak weryfikujemy →

  1. [1] WHO WHO global report on trends in prevalence of tobacco use 2000–2024 and projections 2025–2030